Pomiń polecenia Wstążki
Przeskocz do głównej zawartości

Sprawy studenckie

Drukuj

Samoloty AKL gotowe do startu w Stanach Zjednoczonych [FOTO]

24.02.2015 | Aktualizacja: 03.03.2015 15:56

Prezentacja samolotów zespołu JetStream. Na zdjęciu "Blue Larry" (fot. Krzysztof Mazur)

Studenci z Akademickiego Klubu Lotniczego PWr oficjalnie zaprezentowali swoje bezzałogowe samoloty, które w marcu zmierzą się z konstrukcjami studentów z całego świata. Na zawodach na Florydzie wystartują „Blue Larry”, „μ” (mikro) i „Hien”
Na nieoficjalne mistrzostwa konstruktorów samolotów bezzałogowych zespół JetStream wybiera się już po raz siódmy. Te zawody będą jednak dla niego wyjątkowe. Po raz pierwszy studenci Politechniki Wrocławskiej jadą tam nie z dwoma, a trzema samolotami. Dzięki grantowi z ministerialnego programu „Generacja Przyszłości” mogli zbudować także konstrukcję, która wystartuje w najbardziej wymagającej klasie advanced.
Ta konkurencja polega na stworzeniu samolotu, który nie tylko udźwignie jak najcięższy ładunek, ale także zrzuci drugi, lżejszy – określany jako humanitarny. Musi to zrobić z wysokości 33 m i jak najbliżej wyznaczonego miejsca. Dlatego w tej klasie samoloty mają skomplikowaną aparaturę z urządzeniami optoelektronicznymi i czujnikami obliczającymi trajektorie zrzutu.


Konstrukcja studentów z AKL waży prawie 3,5 kg i jest największą z wszystkich, jakie zbudowali na zawody w USA. Ma 195 cm długości i skrzydła na 324 cm. Jest w stanie udźwignąć prawie 12 kg. Studenci nadali jej imię „Hien”. - W języku japońskim oznacza to jaskółkę – tłumaczy Piotr Chmielewski, jeden z konstruktorów. – Wszystkie wykresy naszego samolotu w tunelach aerodynamicznych przypominały nam właśnie tego ptaka i stąd nazwa.
Nadawanie imion samolotom to już tradycja zespołu JetStream. W zeszłym roku na zawody SAE Aerodesign pojechały „Nietoperz” i „Drop”. W tym roku oprócz „Hiena” w Stanach Zjednoczonych zaprezentują się „μ”, co jest greckim oznaczeniem przedrostka jednostki miary – mikro, oraz „Blue Larry”. Ta druga nazwa odnosi się do koloru konstrukcji, a jednocześnie jest hołdem, jaki zespół składa Larry’emu Kaye, zmarłemu przed dwoma miesiącami inżynierowi z firmy Lockheed Martin, a przede wszystkim przyjacielowi zespołu. – Larry przez wiele lat nocował nas w swoim domu, gdy przyjeżdżaliśmy na zawody do USA i bardzo nam pomagał – opowiada Piotr Chmielewski. – Chcieliśmy mu w ten sposób podziękować.
Samolot „μ” – jak sama nazwa wskazuje – wystartuje w klasie mikro. Mieści się w niewielkiej tubie, a na zawodach konstruktorzy mają trzy minuty na to, by go z niej wyjąć, rozłożyć i przygotować do lotu. Im cięższy ładunek uniesie, tym lepsze wyniki uzyska.  – Nasz samolot waży zaledwie 250 g, a jest w stanie unieść pięciokrotnie cięższy ładunek – podkreśla Piotr Chmielewski. Konstrukcja ma 79 cm długości i skrzydła o rozpiętości 119 cm. I, co nietypowe, jest… różowa. – Wszyscy zwracają na to uwagę, na pewno będziemy charakterystyczni – śmieją się studenci z AKL. - Nie planowaliśmy tego. Po prostu taki materiał dostaliśmy od producenta.
Blue Larry” wystartuje natomiast w klasie regular. W niej samoloty mają najwięcej ograniczeń. Suma wysokości, długości i rozpiętości modelu nie może przekroczyć 175 cali (niecałe 4,5 metra). Zabronione jest też używanie wysokowydajnych materiałów, takich jak włókna węglowe, szklane czy aramidowe. Muszą też być zdolne do startu na dystansie 62 m. Podobnie jak w klasie mikro także tutaj od ciężaru ładunku, jaki podniosą, zależy liczba ich punktów. „Blue Larry” ma 115 cm długości, a jego skrzydła mierzą 280 cm. Waży 4 kg, uniesie 12.
Zawody SAE Aero Design odbędą się w Lakeland na Florydzie. Organizują je stowarzyszenie Society of Automotive Engineers i firma Lockheed Martin, potentat w branży lotniczej i producent myśliwców F-16 i F-22 Raptor. JetStream pojedzie tam walczyć o czołowe miejsca. W ubiegłym roku zespół wrócił z medalami w pięciu klasyfikacjach, w tym zwycięstwem w klasie micro. – W tym roku jesteśmy jeszcze lepiej przygotowani i czujemy się pewnie przed startem – podkreśla Jan Byrtek, główny koordynator prac zespołu.
W zawodach wystartuje 75 teamów m.in. z USA, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kanady, Indii, Meksyku, Brazylii czy Wenezueli. Mistrzostwa zaczynają się 13 marca i potrwają trzy dni. Studenci z PWr pojadą tam już 6 marca i spędzą w USA dwa tygodnie. – Musimy być na miejscu wcześniej, by przygotować modele i przetestować je w tamtejszych warunkach atmosferycznych – opowiada Jan Byrtek. – A po zawodach zamierzamy zwiedzić m.in. fabrykę Bell Helicopters i ośrodek Kennedy Space Center, więc połączymy przyjemne z pożytecznym.
Lucyna Róg